New Orleans After Katrina: Najlepsze rzeczy nigdy się nie zmieniają

Pięć lat po Katrinie Autorstwa Matt Hannafin

Piąta rocznica huraganu Katrina dała amerykańskim serwisom informacyjnym dobrą wymówkę, by powtórzyć ich dawne zdjęcia z burzy. Nic tak nie czyni telewizji jak katastrofa i cierpienie, ale dychotomia między obrazami z mojego telewizora a widokami z okna mojego hotelu w Nowym Orleanie była trochę zbyt ostra. Faktem jest, że w Nowym Orleanie trudno znaleźć jakąś wskazówkę, że miasto było Waterworld zaledwie kilka lat temu. Tak, rekonstrukcja trwa nadal w mocno uderzonym Lower Ninth Ward i innych obszarach. I tak, musimy pamiętać, że burza, jej następstwa i spartaczona reakcja rządu zabiły około 1500 osób i przesiedliły prawie 400 000 więcej, najbardziej tymczasowo, ale częściowo na stałe. Ale, jak wielokrotnie słyszałem podczas mojej wizyty, Katrina jest przeszłością. W przeciwieństwie do innych historycznych miast, gdzie wczorajsze wielkie wydarzenia zostały zamrożone w bursztynie lub utrzymane przy życiu dzięki historycznemu odtworzeniu, Nowy Orlean zawsze dawał bardzo szczególne wrażenie ponadczasowości - poczucie, że XVIII i XIX wiek są wciąż bardzo żywe tutaj , ubrani jak Keith Richards i mający wielki stary czas ze swoimi młodymi dziewczynami z XXI wieku. Z takim nastawieniem, kto ma czas na powrót?

A więc tutaj jest ponadczasowość i ponadczasowe klejnoty, brodawki i dziwactwa, które czynią Nowy Orlean Nowym Orleanem. W tym czasie miasto widzi ogień, gorączkę i powódź, ale jego mieszkańcy nazywają to "The Big Easy". To ci coś mówi?

Podpis pod zdjęciem: Bourbon Street w nocy w Nowym Orleanie. Zdjęcie: Richard Nowitz

Architektura romantyczna i ewokacyjna Prawdopodobnie najbardziej charakterystyczne wizualnie miasto w Stanach Zjednoczonych, styl New Orleans w stylu, z XVIII i XIX-wiecznymi kamieniczkami, domami kreolskimi, wiktoriańskimi fantazjami, domami w stylu greckokatolickim, francuskimi domami kolonialnymi i wszystkimi rodzajami XX a style XXI wieku mieszają je w ciągu zaledwie kilku kilometrów kwadratowych. Historyczna Dzielnica Francuska, która nie widziała prawie żadnych szkód od Katriny, jest teraz i na zawsze znana z balkonów z kutego żelaza, które zdobią setki budynków z końca XVIII i początku XIX wieku w całym 85-kwadratowym bloku. Teraz, podobnie jak teraz, oferują one chłodny wietrzyk podczas notorycznie lepkiego lata w Nowym Orleanie.

Podpis pod zdjęciem: Dzielnica francuska w Nowym Orleanie. Zdjęcie: Richard Nowitz

Muzyka na każdym rogu ... Kołyska, w której przeszedł pierwszy jazz, Nowy Orlean jest prawdopodobnie najbardziej muzycznym miastem na świecie. Spacerując po Dzielnicy Francuskiej każdego wieczoru, usłyszycie orkiestry dętej występujące na rogach ulic, małe grupy jazzowe skulone pod balkonami, soliści grający na rogach, jazz i R & B grający duże i małe występy w niezliczonych klubach, a rozbrzmiewające zespoły rockowe brzęczą w Burdżerskie hale Bourbon Street. Czas festiwalowy tylko wzmacnia i tak już mocną mieszankę, z Mardi Gras wydobywającymi maszerujące zespoły i wczesną wiosną JazzFest z udziałem lokalnych i międzynarodowych artystów wykonujących nie tylko jazz, ale także bluesa, R & B, gospel, Cajun, zydeco, łacinę, folk, rock, hip -hop, bluegrass i wszystko pomiędzy.

Podpis pod zdjęciem: jazzowy brunch Commander's Palace w Nowym Orleanie.

... A Sousaphones, Too New Orleans to prawdopodobnie jedyne miasto na świecie, w którym zwykle można zobaczyć (lub usłyszeć) kilkanaście sousafonów w ciągu przeciętnego dnia. Niemniej jednak faktem jest, że huragan Katrina mocno uderzył w muzyków z Nowego Orleanu. Przemawiając w zeszłym tygodniu podczas ceremonii na najbliższą wystawę w Muzeum Stanowym Luizjany, "Living with Hurricanes: Katrina and Beyond", lokalna legenda R & B i zdobywczyni nagrody Grammy, Irma Thomas, zauważyła, że ​​w następstwie sztormu, z możliwościami występów kilku lub zero, wielu lokalnych muzyków walczyli, aby przeżyć. W następnych latach, według Thomasa, miasto uświadomiło sobie, co ma: "W końcu rozumieją, jak ważni są muzycy dla tego miasta, dla życia kulturalnego tego miasta". To powiedziawszy, nowy raport organizacji non-profit z muzyką - Sweet Home New Orleans pokazuje, że zarobki dla muzyków w mieście spadły o około 43% w porównaniu z poziomem przed burzą. Więc jeśli odwiedzasz i lubisz to, co słyszysz, kup kilka płyt z zespołów, OK?

Podpis pod zdjęciem: Kawałek sousaphone dla beignetów poza Cafe du Monde w Nowym Orleanie.

Jedzenie jak ty nie uwierzysz Oto niezwykły fakt: Według New Orleans Convention & Visitors Bureau, w Nowym Orleanie jest jeszcze 300 restauracji niż przed huraganem Katrina. Trzysta! To po prostu dmucha w umysł, zwłaszcza jeśli weźmiesz pod uwagę, że nawet przed Katriną nie można było tu rzucić kija bez uderzenia w legendarną knajpkę, nowicjuszkę dla smakoszy, dom po chłopaku lub smażone mięso z kurczaka i może Lucky Dog koszyk lub dwa.

Co to wszystko wyjaśnia? Doceniajcie długoletnią kulinarną reputację miasta w połączeniu z niesamowitym duchem odbudowy po Katrinie. Chef Scott Boswell z restauracji French Quarter Stella! a Stanley był pierwszym szefem kuchni, który wznowił podawanie żywności w mieście po Katrinie, zorganizował operację burger-and-beer dla pracowników pomocy humanitarnej i mediów kilka dni po burzy, a także zbierał zapasy i personel, gdzie mógł je znaleźć. "Nie chciałbym robić tego ponownie, ale nie zamieniłbym tego doświadczenia na nic", powiedział, kiedy rozmawiałem z nim w zeszłym tygodniu. "To był niesamowity czas." Podkreślając ducha wspólnoty i przedsiębiorczości, burza i jej następstwa zrodziły się, mówi, że miasto jest teraz "otwartym forum sukcesu." Mam zamiar zrobić tyle, ile mogę.

Podpis pod zdjęciem: Oyster Shucker w Acme Oyster House w Nowym Orleanie. Zdjęcie: Richard Nowitz

Pij, pij i pij Lepiej lub gorzej (a ja naprawdę nie jestem pewien), Nowy Orlean jest wielki na picie i wielki na picie. Podczas gdy grzeczne społeczeństwo niszczy to Sazeracs i miętowe kawały w dżentelmeńskich ilościach, spoza miasta wilkołaki, które zacinają Bourbon Street, 24-7 generalnie faworyzują bardziej bohaterskie i nierozważne mikstury: rumowe huragany w plastikowych szklanych stoczniach, słodko zwariowane granaty ręczne ( "Najpotężniejszy napój Nowego Orleanu" ®) i Bud Lites podawane w postaciach przypominających półlitrowe butelki. Wiele barów i klubów ma otwierane okna, więc nie musisz nawet wstawać z chodnika, aby uzupełnić zapas. W pobliżu, przy Canal Street, nawet apteki CVS i Walgreen mają pełne działy alkoholowe.

Podpis pod zdjęciem: Bourbon Street w Nowym Orleanie.

Uznanie wielkości Ogólny trend supersingowy w Stanach Zjednoczonych w ostatnim dziesięcioleciu powalił Nowy Orlean z dawnego tronu jako "The Fattest City in America" ​​(2010 Heath dla mężczyzn ranking zajął 18 miejsce), ale jako mój przyjaciel, który przeniósł się do NoLA z Nowego Jorku, poklepał się po swoim nowym brzuszku: "Nie możesz być seksowny w Nowym Orleanie, chyba że jesteś gruby". To jest miasto, w którym nikt nie wydaje się, aby wszyscy "uważali, co jesz", kierują się do serca. Ogromne porcje, kremowe sosy i obfite posiłki z jedzeniem to standardowe posiłki, a biada wegetarianom, którzy wędrują do typowej restauracji NoLA i oczekują, że zamówią poza menu.

Podpis pod zdjęciem: okno sklepu w Dzielnicy Francuskiej w Nowym Orleanie.

Serendipity & Style Miasto to płótno, na którym zaznaczamy naszą oryginalność, a ludzie Nowego Orleanu używają wszystkich kredek w swoim pudełku. W Dzielnicy Francuskiej wiele balkonów to małe dżungle wiszących roślin, usiane sugestywnymi rzeźbami. Spójrz w dół alei, a zobaczysz idylliczny, ukryty dziedziniec, wszystkie dłonie, paprocie, fontanny i zacienione zakątki. Windows może być małym muzeum biżuterii z drobiazgami. W Mardi Gras ludzie sami stają się kanwą, ubrani w wyszukane kostiumy, które mogą przygotować cały rok.

Podpis pod zdjęciem: Zdobione ogrodzenie w Dzielnicy Francuskiej w Nowym Orleanie.

Wspaniały rozpad Dla mnie istotną częścią fizycznego piękna Nowego Orleanu jest jego mozaika - sposób, w jaki jego trzy wieki nakładającej się architektury nakładają się na trzy stulecia wysiłków, aby wszystko nie rozpadło się. Podobnie jak w miastach takich jak Amsterdam, grawitacja zbiera żniwo: Będziesz szedł ulicą, patrząc pod kątem, na którym osiadł stary balkon, i pomyślał: "Wow, nie chciałbym siedzieć na tym" - - a potem zauważysz, że ludzie są na małych leżakach z napojami na stole między nimi. Klimat miasta ma również wpływ. Jak usłyszałem, jakaś nienazwana osoba powiedziała: "Nie potrzebowaliśmy huraganu, żeby się zmoczyć". Częste deszcze Nowego Orleanu mogą drastycznie zamoczyć, a wilgotność jest niemal stała. Sposób, w jaki strumień może wyrzeźbić kanion, biorąc pod uwagę wystarczająco dużo czasu, a klimat Nowego Orleanu stopniowo je pożera, ale nie martwiłbym się zbytnio. Laguna Wenecka pracuje nad swoim imieninowym miastem przez około 1500 lat, a Wenecja, choć czasami rozmokła, wciąż stoi.

Podpis pod zdjęciem: Dzielnica mieszkaniowa / komercyjna w Dzielnicy Francuskiej w Nowym Orleanie.

Real Decay: Cmentarze w Nowym Orleanie Spędzają dużo czasu w Nowym Orleanie i wcześniej czy później natkniesz się na zmarłych. Prawie nie możesz tego uniknąć, ponieważ są na miejscu. Ponieważ miasto zawsze było podatne na powodzie, ciała zostały zakopane na ziemi od najwcześniejszych dni, czasami w skomplikowanych grobach, które siedzą obok siebie, bieląc w południowym słońcu - małe miasta umarłych w mieście żywych. Cmentarz St. Louis, nr 1, przy Basin Street pomiędzy ulicami Conti i St. Louis (na szczycie Dzielnicy Francuskiej), jest najstarszym i najbardziej charakterystycznym, z kamieniami z 1789 roku. W Garden District, Lafayette Cemetery No 1, na szóstej ulicy naprzeciwko dowódcy

New Orleans Streetcars "Powiedzieli mi, żebym pojechał tramwajem o nazwie Desire, a następnie przeniosłem się na cmentarz nazwany Cmentarzem i przejechałem sześć przecznic i wysiadłem na Elysian Fields" - mówi Blanche DuBois w Tennessee Williams. Tramwaj zwany pożądaniem. Linia "Desire" niegdyś biegła przez Dzielnicę Francuską do jej ulicy imiennej, ale teraz już jej nie ma - jedna z ponad 20 linii, które zostały zastąpione przez autobusy w latach czterdziestych, latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Dziś miasto ma tylko trzy linie. Linia Charles Avenue to najstarsza, stale obsługiwana linia kolei miejskiej na świecie, biegnąca 13,2 mil od Canal Street w Central Business District przez Garden District do Carrollton. Linia brzegowa rzeki i linia Canal Street to stosunkowo nowe trasy stworzone, by ożywić wielką tradycję tramwajów miejskich. Usługa Riverfront rozpoczęła się w 1988 r., Śledząc trasę Missisipi od Esplanade (wschodnia krawędź Dzielnicy Francuskiej) do ulicy Julii (teren centrum handlowego Riverwalk i terminalu statków wycieczkowych). Linia Canal Street jest jeszcze nowsza, rozpoczynając swoją działalność w 2004 r. I biegnąca 5,5 mil od francuskiego rynku do parku miejskiego, Muzeum Sztuki w Nowym Orleanie i kilku historycznych cmentarzy miejskich.

Katrina wykonała numer we wszystkich trzech linijkach. Linia Canal wznowiła częściową obsługę już po trzech miesiącach, ale trwała ona do 2008 roku, zanim usługa została uruchomiona na linii St. Charles.

Podpis pod zdjęciem: Klasyczny tramwaj St. Charles, odbierający na Canal Street w Nowym Orleanie.

Mississippi Płynąca w prawo u stóp French Quarter, Mississippi i Missisipi ustępują: miasto rozrosło się właśnie dlatego, że jest to wspaniałe miejsce do handlu rzekami i kwitnących operacji portowych (piąty co do wielkości kraj pod względem wielkości) wraz z powiązanymi budownictwem okrętowym, żeglugą, logistyką i innymi przedsiębiorstwami były głównym motorem gospodarki miasta. Z drugiej strony, od czasu do czasu, nad Zatoką Meksykańską i jeńcem powstaną gwałtowne burze! Wielka katastrofa.

Post-Katrina, zajęło tylko około tygodnia, aby port mógł odzyskać część swojej działalności, a do roku 2006 powrócił do 86% swojej działalności sprzed Katriny, pomimo zniszczenia jednej z jego przesyłek kontenerowych terminale. Operacje rejsowe portu nie powróciły do ​​siły aż do października 2006 r., Kiedy to NCL Norweskie Słońce stał się pierwszym dużym statkiem wycieczkowym, który wraca regularnie do miasta. W 2011 i 2012 roku, NCL, Carnival i Royal Caribbean będą miały megashipy płynące z portu, niektóre z nich przez cały rok.

Najsilniej dotknięte przez burzę były rejsy rzeczne w Nowym Orleanie, w szczególności operacja marki Delta Queen Steamboat Company, która poniosła takie straty podczas sztormu, że nigdy się nie podniosła. Do dziś nie ma jeszcze rejsów nocnych na pokładzie klasycznych łodzi pływackich na Missisipi, choć statki takie jak Natchez i Creole Queen kontynuować rejsy dzienne i kolacje.

Podpis pod zdjęciem: Holownik Louise i parostatek Natchez na Missisipi. Zdjęcie: Richard Nowitz

Umiejętności przetrwania Natychmiast po Katrinie wiele osób zastanawiało się, czy Nowy Orlean kiedykolwiek będzie w stanie stanąć na nogi. Niektórzy zastanawiali się, czy powinni anulować Mardi Gras w tym roku, kwestionując zasadność posiadania dużej partii po takiej katastrofie - ale ci naysayers byli w mniejszości. Późno Frommer, wspaniała pisarka z Nowego Orleanu, Mary Herczog, zauważyła następującą imprezę: "Duch był niezmiernie wysoki, ponieważ nowojorczycy i miłośnicy miasta okazali się w swoich najbardziej błyszczących lub satyrycznych kostiumach, krzycząc o koraliki, angażując się w inne tradycje i generalnie wyniesienie w chwili, która nie tak dawno wcześniej wydawała się, że już nigdy nie nadejdzie, ocaleli, i byli pełni nadziei, że ich miasto też będzie takie, że nie było [znaczącego] skupienia na Katrinie podczas kolejne Mardi Gras to dobry znak, oznacza to, że miasto i jego lojalni mieszkańcy wkraczają w przyszłość, która przyniosła najlepsze, a nie najgorsze z przeszłości. "

Z New Orleans Saints panujących jako Super Bowl Champions; z nowymi hotelami, restauracjami i klubami nocnymi wyrastającymi z myślą o podróżach służbowych i turystycznych; z nowymi muzeami, w tym z rozbudowanym Muzeum II Wojny Światowej i Audubon Insectarium; i mając na uwadze ponad trzy tuziny głównych festiwali w kalendarzu miasta, którzy mogą zaprzeczyć, że Nowy Orlean, pozostając w trybie rekonwalescencji, nie tylko przetrwał, ale czynił to ze stylem? Nie ja.

Podpis pod zdjęciem: Mardi Gras unosi się i tłum w Nowym Orleanie. Zdjęcie: Romney Caruso

Zostaw Komentarz