My Horror Story: Kiedy mój współlokator sra w naszym akademiku

Przez lata miałem złe współlokatorów w schronisku. Byli niegrzeczni, brudni, brudni, śmierdzący, pijani, głośni i wszystko pomiędzy. Dwie dziewczyny w Nowej Zelandii były tak złe, że zainspirowały mnie do napisania postu na temat etykiety hostelu. Ale przez to wszystko, zatrzymałem się w schroniskach. Uwielbiam hostele z powodu towarzyskiej atmosfery towarzyskiej. Hotele wydają się zbyt sterylne w porównaniu z energią i koleżeństwem hosteli. W miarę, jak się starzeję, jestem bardziej nastawiona na mój sposób i staję się lżejszym podkładem, często myślałem sobie: "Dlaczego zostanę w pokojach wieloosobowych? Jestem nad nimi. "Ale potem zarezerwuję jeszcze jedną noc, ponieważ nie chcę płacić dodatkowo za prywatny pokój. (Chociaż opuszczam hostele i hotele, kiedy potrzebuję przerwy w pracy).

Ale to uczucie zmieniło się, gdy miałem najgorszego współlokatora wszechczasów. Pokoje wieloosobowe w hostelu i ja jesteśmy teraz na czas nieokreślony.

Pozwól mi wyjaśnić, dlaczego (i ostrzec cię, że nie będę jadł podczas czytania tego):

Wszystko zaczęło się w piękny poniedziałkowy poranek w Barcelonie we wrześniu. Cieszyłem się przyjemnym snem, marząc o jednym z moich typowo surrealistycznych snów - marzeniach, które sprawiły, że jestem Batmanem w jednej chwili i uciekłem przed obcymi na starożytnych statkach kosmicznych w innym. Przebudzony przez głośne walenie z wykorzystaniem moich supermocarstw do walki ze złymi facetami, spojrzałem na mój telefon: 7:30 rano. Waliły od drzwi. Oszalałem ze snu, obudziłem się, żałowałem, że ktoś inny nie usłyszał dźwięku zamiast mnie, wstał z łóżka i otworzył drzwi. Mój brazylijski towarzysz dorm stojący w jego ręcznik powiedział: "Przepraszam" i wpadł do pokoju.

To było ostatnie wydarzenie na długiej liście weekendowej chamstwa. Podróżowałem z moim przyjacielem Kiersterem i spędziliśmy cztery noce w akademiku z tym Brazylijczykiem i jego przyjacielem. Chrapali, zapalali światło w nocy, wrócili do domu pijani, głośno rozmawiali, proponowali małżeństwo z Kierstenem i byli bardzo niechlujni. Byliśmy szczęśliwi, że udało nam się wymeldować z pokoju tego dnia.

Po wpuszczeniu brazylijczyka wróciłem do mojego łóżka, a gdy miałem już się położyć, złapałem coś okropnego. "Co to za zapach? Dlaczego pachnie jak gówno? "Powiedziałem sobie. Szukałem wszędzie i nie mogłem go umieścić. Nie ułożyłem się podczas snu. Zasypianie tylko dodało mi zamieszania.

"Co się dzieje?"

Byłem zakłopotany.

Potem poczułem zapach mojej dłoni.

"Dlaczego moja ręka pachnie jak gówno?" Pomyślałem.

Byłem jeszcze bardziej zdezorientowany. Wróciłem i włączyłem światła w akademiku.

I wtedy to zauważyłem. Miałem gówno na ręce.

Ponieważ na klamce było gówno.

I rufówka z powrotem do dużego brazylijskiego łóżka.

Patrzyłem zszokowany na moją dłoń i odwróciłem się do niego. Łapiąc moje spojrzenie, spojrzał na mnie i powiedział: "Właśnie wszedłem, koleś. Właśnie wszedłem !!! "Grał głupio.

Teraz zrozumiałem, dlaczego tak wcześnie kąpał się pod prysznicem - sam się srał, dotknął klamki po drodze do łazienki (w tym, co mogę tylko mieć nadzieję, był pijany wypadek, bo kto by to zrobił celowo ?!), i Zamknął się z pokoju, zostawiając mnie jako niefortunnego współlokatora, by otworzyć drzwi. Można sobie tylko wyobrazić reakcję (wrzaski bębenkowe), jeśli jedna z dziewcząt w akademiku była nieszczęśliwa.

"Właśnie wszedłem, koleś," mówił mi cały czas, próbując udawać, że nie jest wyraźnie przyczyną tego bałaganu.

"Gówniasz się w łóżku, a potem złapałeś za klamkę! To jest kurwa obrzydliwe! I po prostu niegrzeczny! "Przysięgłem, przerażony i zniesmaczony tym całym wydarzeniem.

Pobiegłem do łazienki i oczyszcziłem bzdury z mojej ręki (kalambur przeznaczony). Szorowałem coś, co przypominało kość. Chwyciwszy rolkę papieru toaletowego, wróciłem do pokoju, zauważyłem brudny materac na zewnątrz pokoju i otworzyłem drzwi.

Ślad gówna do łóżka zniknął, ale gałka od wewnętrznej strony drzwi nie była czysta. "To nie byłem ja" - powiedział brazylijski koleś, próbując udowodnić swoją niewinność, mimo że przyłapano go na sprzątaniu sceny zbrodni. Zdegustowany, oczyściłem klamkę, używając całego pozostałego środka dezynfekującego i papieru toaletowego.

Wróciłem i ponownie umyłem ręce, a potem jeszcze raz, a potem jeszcze raz dla dobrej miary.

Gdy wróciłem do pokoju, zajrzałem do akademika obok, ponieważ drzwi były szeroko otwarte. Nie brakowało łóżka. W moim akademiku brazylijczyk wpadł w pijacki sen na materacu. Do dziś nie wiem, skąd wziął się ten materac w hali. Mojemu współlokatorowi udało się jakoś znaleźć czysty materac.

Po powrocie do świeżo oczyszczonego pokoju położyłem się z powrotem na łóżku i starałem się jeszcze trochę przespać.

Kiersten, który był w akademiku nade mną, nie uwierzył mi, kiedy opowiadałem jej tę historię później rano, ale po zobaczeniu opustoszałej plamy na podłodze i brązowym odciskiem dłoni na mojej aksamitnej zasłonie (którą niewinnie złapałem zanim dowiedziałem się, co jest na mojej ręce i zrzuciłem z łóżka, gdy się dowiedziałem), przeraziła się i wykrzyknęła: "Dzięki Bogu, że dzisiaj sprawdzamy."

Kiedy opuściliśmy hostel tego dnia, powitałem taksówkę.

"The W Hotel", powiedziałem.

Kiedy wszedłem do taksówki, nie mogłem być bardziej zadowolony z przeprowadzki z hostelu do hotelu. Czekała mnie wolna od gówna przyszłość.

P.S.Nie nazywam hostelu, ponieważ jest naprawdę dobry i świetnie się tam bawiłem. To mogło się zdarzyć każdemu w jakimś akademiku na świecie.

P.P.S. Na piętrowych łóżkach stały zasłony, więc ludzie nie mogli się obudzić, a światło już wchodziło do pokoju ze źle zacienionego okna, więc nie martwiłem się, że kogoś obudzę.

Zostaw Komentarz