Ko Lanta: Tajska wyspa, która pozostaje w raju


Wszystko zaczęło się od dwóch francuskich dziewcząt. Był rok 2006, a ja miałem pięć miesięcy na mojej pierwszej podróży dookoła świata. Przyjechałem do Tajlandii dwa tygodnie wcześniej, wpadłem na przyjaciela i wyskoczyłem na Ko Phi Phi, miejsce, w którym nie lubiłem. Inny znajomy wysłał mi e-mail na temat pięknej, ukrytej wyspy niedaleko granicy z Malezją, zwanej Ko Lipe, i zasugerował, żebym przyjechał. Brzmiało idealnie. "Zaraz tam będę" - odpowiedziałem.

Ale potem wpadłem na te piękne francuskie dziewczyny z ich uwodzicielskimi akcentami.

Kilka nocy wcześniej spotkałem ich w jednym z wielu barów na wyspie. Widziałem ich znowu na promie z powrotem na ląd; zmierzali do Ko Lanta. Nigdy o tym nie słyszałem, ale kiedy zaprosili mnie do siebie, wstrzymałem plany Ko Lipe i dołączyłem do nich.

Nigdy nie mogę odmówić francuskiemu akcentowi.

Przybywając na Ko Lanta, znaleźliśmy się na rajskiej wyspie, która stała się jednym z moich ulubionych miejsc w Tajlandii.

W 2006 roku wyspa była wiejska. Miał niewiele ośrodków wypoczynkowych, restauracji i barów, a większość bungalowów miała tylko zimną wodę i fanów. Klimatyzacja i ciepła woda były luksusem. Nawet na najbardziej turystycznej plaży w sezonie, prawie nie było duszy. Bar był uważany za zajęty, jeśli miał w nim więcej niż pięć osób. Spędziliśmy cztery dni na rowerze na wyspie, leżąc na plaży, obżerając się tanimi owocami morza i oglądając niektóre z niewiarygodnych zachodów słońca w moim życiu.


Ko Lanta był rajem. Piękne, pozornie nieznane miejsce położone w regionie znanym jako epicentrum turystyki w Tajlandii. Jak wszystkim udało się ominąć ten raj z długimi i szerokimi plażami z białym piaskiem, tanią żywnością i zachodem słońca (wyspa skierowana na zachód) zdumiewa mój umysł.

Ale utrata wszystkich była moim zyskiem i te cztery dni pozostawiły we mnie głębokie wrażenie.

Kiedy wróciłem na Ko Lanta w 2009 roku, byłem zdenerwowany. Minęły trzy lata. To dużo czasu w Tajlandii. Rozwój odbywa się jak burza piaskowa, a nazwisko Ko Lanta coraz częściej pojawia się na stronach internetowych i wśród podróżników. Obawiałem się najgorszego: moje maleńkie bungalowy na plaży zastąpiły kurorty i ciche plaże pełne barów i drogich restauracji. Dawno minęły czasy 6 bungalowów.

Zsunąłem się z promu, wziąłem głęboki oddech i ... odetchnąłem z ulgą. Tak, ceny były wyższe, było więcej ludzi, a niektóre ośrodki pojawiły się, ale niska, spokojna natura wyspy pozostała nietknięta. Plaże nie były nadmiernie rozwinięte, wszędzie nie było śmieci, łatwo było dostać większość plaży dla siebie, a tanie domki wciąż istniały.

Szybko do przodu do lutego 2014, kiedy zabrałem moją grupę turystyczną Tajlandii na Ko Lanta. Dzięki białym piaszczystym plażom, wyśmienitym owocom morza, mnóstwu zajęć i relaksującej atmosferze, był to doskonały sposób na zakończenie wycieczki.

Ale znowu wstrzymałem oddech.

Znów minęły lata, odkąd ostatni raz byłem na wyspie i chociaż ostatnie zdjęcia, które widziałem, ilustrują, że wyspa jest piękna, martwiłem się jednak.

Ale martwiłem się o nic.

Wyspa wciąż była rajem i, chociaż bardziej rozwinięta niż wcześniej - z kilkoma bardziej luksusowymi kurortami, międzynarodowymi restauracjami i wyższymi cenami - wciąż zapewniała odosobnienie i spokój.

Wydaje się, że Ko Lanta zwalcza każdy trend w turystyce w Tajlandii. Pomimo swojej rosnącej popularności, nie była zbyt rozwinięta, jak każda inna wyspa w kraju. Jest tu duży potencjał, a dzięki pięknym plażom i zachodom słońca miejsce to może z łatwością stać się kolejnym Ko Samui, Krabi lub Phuket.

Ale tak się nie stało.

I to jest dobre dla nas. Niekontrolowany rozwój zrujnował wiele wysp w Tajlandii, ale Ko Lanta pozostała rajem z kilku powodów. Ciężko jest tam dotrzeć promami samochodowymi. Tylko tylu ludzi może zostać sprowadzonych na raz. Rząd skoncentrował swoje wysiłki na rozwoju innych części regionu, a lokalna, ściśle zrzeszona społeczność była dość skoordynowana w tym, jak chcą, aby wyspa się rozwijała. Ta wspólna współpraca (rzadko spotykana w Tajlandii) pozwoliła jej uniknąć losu wolnego dla wszystkich innych tajlandzkich wysp.

Nie jestem pewien, jak długo to potrwa, zwłaszcza gdy kończy się budowa mostu z lądu. W Tajlandii nic nie jest pewne. Twój raj na wyspie może zmienić się w twoje piekło na wyspie w ciągu jednego sezonu.

Jednak na razie Ko Lanta pozostaje jedną z najlepszych wysp w Tajlandii, do odwiedzenia i moim rajskim wyspą.

Pewnego dnia znajdę te dwie francuskie dziewczyny i dziękuję im za sprowadzenie mnie tutaj wszystkie te lata temu.

Zostaw Komentarz