The Saturday City: Miejsca, których nie lubię

W każdą sobotę przez ostatnie trzy miesiące podkreślam różne miasta z całego świata. Za każdym razem mam tylko pochwałę za wszystkie te miejsca. Ale ciągle mnie pytają, czy podoba mi się każde miejsce, które odwiedzam, ponieważ tak się wydaje. Cóż, nie wiem.

Ogólnie rzecz biorąc, staram się znaleźć coś dobrego w każdym mieście, ale spotkałem się z miejscami, których po prostu nie lubię:

Atlanta


Hotlanta? Bardziej jak Craplanta! Nie podobało mi się to miejsce i może to być moje najmniej ulubione miasto na świecie. Było brudno, brudno, brakowało czegoś naprawdę interesującego, a ruch uliczny był gorszy niż w Bangkoku, ponieważ nie ma systemu metra. Czemu? Ponieważ biali suburbanici zbyt się boją, że jeśli będą mieli system pociągowy, czarni ludzie wyjdą z miasta na ich teren. Poważnie. Nie kłam. Powiedziano mi o tym wielu mieszkańców. Jedyną dobrą rzeczą w mieście było to, że było gorąco.

Mediolan


Mediolan jest kolejnym bezużytecznym miastem. Jest też brudna, brudna, nie ma niczego oprócz sklepów i ma jednych z najbardziej niegrzecznych Włochów po tej stronie Neapolu. Nawet większość mediolańczyków tego nie lubi! Są po prostu do pracy. Jedynym powodem, aby udać się do Mediolanu, jest robienie zakupów, inaczej tracisz czas.

Birmingham


Jak wiesz, miałem wiele dobrych doświadczeń w Anglii. To taki wspaniały kraj. Ale gdybym mógł pominąć jedno miejsce, byłby to Birmingham. Poza centrum handlowym w centrum miasta, wygląda na to, że to miejsce nie zostało odnowione od 1960 roku. Czułem się też niebezpiecznie chodząc po ulicach. Miasto sprawiło, że poczułem bardzo nieprzyjemny klimat.

Pattaya


Znajduje się na Zatoce Zatoką Tajlandzką, to miasto jest znane na całym świecie z prostytutek. Grubi starzy ludzie z całego świata przybywają tutaj w poszukiwaniu kogoś, kto powie im, że są piękni, nawet jeśli tylko dlatego, że mają pieniądze. Pattaya jest jak Bangkok na morzu, a zanieczyszczenia z miasta zrujnowały port. Teraz musisz wypłynąć łodzią na zatłoczoną wyspę, aby znaleźć miejsce warte pływania. Miasto jest popularne wśród lokalnych mieszkańców Tajlandii, którzy przyjeżdżają do parku rozrywki, a Pattaya próbowała oczyścić swój wizerunek w ciągu ostatnich kilku lat. Ale dopóki nie posprzątają tego portu i grubych starców, nic mi nie będzie, że nigdy więcej nie pójdę.

Brisbane


OK, nie nienawidzę tego miasta tak jak innych. To bardziej ogólna ambiwalencja wobec niego. Nie ma nic złego w Brisbane (mam na myśli, Southbank jest miły), ale odkryłem, że miasto przypomina mi zbyt dużo Ameryki. To także naprawdę brakowało jakiejkolwiek kultury albo czegoś ciekawego oprócz sklepów. Wrócę do Brisbane w przyszłości, ale czy kocham to miasto? Nie całkiem.

Nie wszystkie sobotnie miasta są blaskiem i złotem, i, co jakiś czas, rzucam się na temat jednego lub dwóch, których nie lubię. Jednak odkrywca we mnie próbuje znaleźć to, co najlepsze we wszystkich miejscach.

Zostaw Komentarz