Oglądając zapasy sumo w Japonii

Ludzie mają tendencję do śmiechu, kiedy mówię im, że zapasy sumo są moim ulubionym sportem widowiskowym. W japońskiej ojczyźnie uważany jest za nieco staroświecki, a młodzi ludzie wolą oglądać mieszane sztuki walki. Za granicą postrzeganie może być jeszcze gorsze; ogólne założenie głosi, że jest to niewiele więcej niż grubas w pieluchach, które klepią się nawzajem przez kilka szalonych sekund, aż jedna z nich się przewróci. Jednak dzięki odświeżającej, wolnej od handlu mieszance sportu i ceremonii, dzień na sumo jest czymś, czego prawie nigdy nie przepuszczam, gdy mam szczęście być w Japonii. Turnieje odbywają się co dwa miesiące w okresie 15 dni; dołączasz do mnie tutaj w przedostatnim dniu akcji w turnieju Aki Basho na stadionie Ryōgoku Gokugikan.

9:00: poznaj zapaśników

Dzień sumo zaczyna się o 9 rano i trwa do godziny 18:00. Wracam do miasta z mojego domu w Tokio po gorączkowej porannej godzinie szczytu, a potem nie spiesz się w drodze na miejsce - prawie każda kawiarnia po drodze ma zapaśnika lub dwóch zapaśników w środku (nie możesz ich nie zauważyć) i często są na pogawędkę.

10: weź swoje miejsca

Czas wejść na samą arenę. Wyśrodkowany na ubitym błocie dohyo, o tej porze jest zawsze prawie bezgłośnie; jest siedem oddziałów zapaśników, przez które trzeba przejść, i przez pierwsze kilka godzin jest to mieszanka młodych szczeniaków w drodze, dawnych ludzi w drodze na dół i tych, którzy po prostu nigdy tego nie zrobili. Słychać było kroplę szpilki, a ci faceci są nieco ciężsi. Jest to jednak jeden z moich ulubionych kawałków; mimo że kupiłem tani bilet w bogach, przez kilka godzin siedzę prawie na ringu. Stąd słyszę każdy chrząknięcie, prawie czuję każde uderzenie i czuję zapach talku rikishi (zapaśnicy) wydzielają się, gdy uderzają do i od ringu. Nawet przy tak niskich poziomach układ jest taki sam - przegrany jest pierwszym, który wyjdzie poza ring lub dotknie w nim niczego oprócz stóp.

12.00: gromadzenie się jak wielcy chłopcy

Zgadza się, jestem głodny i muszę rozprostować nogi. Jedzenie na stadionie nie jest zbyt duże, więc kieruję się kilka przecznic dalej w kierunku Tomoegata, restauracji specjalizującej się w chanko nabe - obfity, pyszny gulasz, który zapaśnicy jedzą kilka razy dziennie w celu zwiększenia. To przychodzi z ryżem i pysznym zestawem dodatków - nic dziwnego rikishi są tak duże.

14:00: sprawy stają się poważne

Teraz czas na poważny biznes: po złożonej ceremonii, podczas której rikishi są wprowadzone, czas na juryo podział, aby rozpocząć. Jest to drugi najwyższy poziom, od tego momentu faceci są profesjonalistami - nawet początkujący dostrzegają kontrast w jakości, a przed walką są bardziej widoczne niuanse, takie jak sól wrzucona do ringu. Mając mniej elementarnych błędów, walki trwają dłużej i zwykle mam oczy wyłapywane przez utalentowanych bojowników w drodze na górę.

Wcześniej w turnieju zapaśnik Chiyoo wpadł mi w oko z zapierającym dech w piersiach tsuridashi zwycięstwo - wymagające olbrzymiej siły, ta rzadko używana technika polega na poderwaniu drugiego zapaśnika za pas i założeniu ich na zewnątrz pierścienia. Nigdy wcześniej nie widziałem tak imponująco wykonanego. Zazwyczaj tsuridashi jest używany w pobliżu krawędzi pierścienia na początku walki, przed gromadzeniem się kwasu mlekowego; tutaj Chiyoo nie tylko zatrudniał go po długich targach, ale także zaczął podnosić dźwignię ponad połowę ringu. Jego przeciwnik, Tanzo, ważył 152 kg. Tłuszcz rikishi może być, ale pod tłuszczem jest dużo mięśni.

16.00: oglądanie najwyższej ligi

Czas na makuuchi, najwyższy podział; jak z juryo wcześniej, zaczyna się od uroczej ceremonii. The rikishi wprowadź pierścień jeden po drugim i stań w kręgu skierowanym do wewnątrz; kiedy wszyscy tam są, jednoczą się, podnoszą ramię, klaszczą, podnoszą swoje kolorowe fartuchy, a następnie podnoszą obie ręce. To wszystko, ale dostaje mnie za każdym razem i zastanawiam się, dlaczego inne sporty porzuciły tradycję na rzecz zysku.

Ponownie, gdy zaczyna się walka, wzrost jakości jest dość widoczny. Każde sumo walczy raz dziennie przez 15 dni; Ci, którzy wygrali osiem lub więcej, awansują do następnych turniejów, a ci, którzy stracili osiem lub więcej, zejdą na dół, być może nawet do następnej dywizji. Ci, którzy się wznoszą, w końcu znajdą się w szacownym sanyaku szeregi, specjalne poziomy dla najlepszych zapaśników w kraju. Ci w sanyaku ciężko walczyć, aby tam pozostać: w ciągu 15 dni muszą zmierzyć się z całym drugim szczytem rikishi, co oznacza, że ​​tylko prawdziwie utalentowani przetrwają na tym poziomie, a jeszcze mniej osiągnie yokozuna, najwyższy poziom.

17.50: zwycięska walka

Wszystkie oczy są na przedostatnim starciu: Hakuho, władczy yokozuna z Mongolii, w przeciwieństwie do Kisenosato, młodego Japończyka ozeki (drugi najwyższy poziom) z własnymi, wzniosłymi celami. To są jedyni dwaj walczący w boju; Kisenosato potrzebuje zwycięstwa, aby mieć szansę w ostatnim dniu, a zwycięstwo dla drugiego może przynieść Hakuho trofeum.

Nie ma wątpliwości, kogo tłum chce wygrać; niedawna mongolska dominacja oznacza, że ​​żaden Japończyk nie wygrał turnieju od 2005 roku.Atmosfera jest elektryczna, z dwoma gigantami rikishi wracając do ringu, aby wielokrotnie oglądać siebie nawzajem, przed sędzią ubranym jak gigantyczny kawałek origami. W końcu grzmią, spotykają się ze ściśniętym gardłem, łatwo słyszalnym przez hałas areny. Kisenosato wyczuwa szansę i próbuje złapać; Hakuho wie, jak sobie z tym poradzić i uderza przeciwnika w ziemię. Smuga krwi wdziera mu się w twarz, na jego klatkę piersiową: czysty teatr. Obaj zawodnicy łamią kod pokerowej twarzy sumo: jego szansa minęła, Kisenosato upomina się przy boku ringu, a Hakuho zachwyca się swoim 27. tytułem. Tłum oddaje tę wszechstronną wspaniałą zasłużoną owację, ale wszyscy myślimy o tym samym ... proszę, następnym razem, niech będzie zwycięzca z Japonii.

Odkryj więcej Japonii dzięki Rough Guide to Japan. Zarezerwuj hostele na swoją podróż i nie zapomnij kupić ubezpieczenia podróżnego przed wyjazdem.

Zostaw Komentarz