Zbieranie, jedzenie i potykanie na pejotlu w Meksyku

Otoczony przez skarpy pasma górskiego Sierra de Catorce, pisarz z "Rough Guides" Alasdair Baverstock oddaje się halucynogennemu meksykańskiemu kaktusowi, aby uzyskać wspaniałe wrażenia.

Kaktus obok mnie całkiem głośno oddychał. Jego ekspansje i skurcze były pewnymi oznakami jego przetrwania na tej pustyni. W rzeczywistości, rozglądając się po opuszczonej kopalni srebra wszystko oddychało. Winogrona pnącze przywarły do ​​zniszczonego komina pieca, skały, na której siedziałem, sam grunt zasysał głęboko i łapczywie powietrze. Tak przynajmniej mówił mi halucynogen płynący przez mój system.

Real de Catorce, położone pięć godzin na północ od miasta Meksyk, to opuszczone miasteczko wydobywcze ze srebra, położone w masywie o długości osiemdziesięciu kilometrów w stanie San Luis Potosí. Przemysł już nie istnieje. Największe złoża srebra w Meksyku zostały wyczerpane pięćdziesiąt lat temu. Teraz miasto przetrwało dzięki turystyce pejotlowej, w której podróżni doświadczają roślin o właściwościach halucynogennych, uprawianych na pobliskiej pustyni.

Po pięciu kilometrach brukowanej górskiej drogi i dwumilimetrowego tunelu dotarliśmy do miasta. Alpejski w swojej konstytucji, bielone domy Real de Catorce, strzeliste wieże kościoła i brukowane ulice są światem z dala od hiszpańskiego imperializmu, który zbudował stolicę stanu, San Luis Potosí.

Zdjęcie: Alasdair Baverstock

Przewodnicy natychmiast do nas przyszli, pytając: "jesteś po lekarstwu?", Jak tylko dotarliśmy. Lokalna nagroda kosztuje 10 £ (16 USD) za głowę. "Wjeżdżamy do mojego jeepa, odbierzemy lekarstwo, a następnie udajemy się do bezpiecznego miejsca na efekty" - obiecał. Dziesięć minut później robiliśmy to właśnie, siedząc niebezpiecznie na dachu 4x4, gdy walczyliśmy z przerażającą drogą w dół z gór.

Pejotl to kaktus, który rośnie wokół korzeni innych pustynnych krzewów. Jest przysadzistą i mięsistą rośliną, na tyle miękką, że można ją zebrać za pomocą karty kredytowej, której konsystencja przypomina brokuł. Jego sprzedaż do konsumpcji jest nielegalna, chociaż władze meksykańskie mają tendencję do patrzenia w drugą stronę, jeśli ktoś przybył do źródła, aby go doświadczyć. Odwiedzający mogą odejść od pustyni z tym, co mogą trzymać w swoich żołądkach.

Siedząc w kółko na pustynnej podłodze, każda z dwoma roślinami (przyzwoita dawka, o której zostaliśmy poinformowani), podnieśliśmy potrząsając toastem do nowego doświadczenia i rozpoczęliśmy żmudny proces połykania pejotlu. Niezwykle gorzki i cierpki, roślina powinna być oczyszczona z bawełnianych pasm, które wyrastają z jej środka, jak również wszelkich cząstek piasku, które wciąż mogą się zawiesić. Dziesięć minut i dwadzieścia płukań jamy ustnej później, byliśmy w drodze.

"Zabraliście lekarstwa?", Asystent stacji benzynowej uśmiechnął się do mnie.
"Tak. Czy ty?"
"Nie dzisiaj, ale czasami będę trochę jeść. Sprawia, że ​​czujesz się miły ".

Halucynogen może zająć godzinę, by wskoczyć, a my wróciliśmy w kierunku górskiego miasteczka, zatrzymując się w opuszczonej kopalni na wycieczkę.

Wchodząc w obszar czułem, że mój umysł zaczyna podróżować. Dźwięki były bardziej intensywne; szelest drzew uderzał we mnie ze wszystkich stron. Orły polujące na rozległe niebo były niezwykle piękne; most przez wąwóz był zadziwiającym wyczynem inżynierii; wspólna życzliwość wszystkich żywych istot w regionie nasiąknęła mną w swoim świetle.

Nagle prosty fakt istnienia świata i mój w nim był niesamowity. Być może to jedyny fakt. To jest rodzaj pejotlu halucynogennego. Możliwe jest szersze spojrzenie na panoramę życia.

Resztę popołudnia spędziliśmy w Real de Catorce, robiąc zakupy dulce de leche desery i srebrna biżuterja wydobywająca się i robiona w górach wokół nas.

Zdjęcie: Alasdair Baverstock

Siadając z grupą - inżynierem budowlanym ze swoją dziewczyną, moim przyjacielem Timem i ja - rozmawialiśmy o tym, co czuliśmy. "Nadchodzi falami", powiedziała dziewczyna, "myślisz, że schodzisz, ale fala w twoim umyśle pęka. Myje się nad tobą i znowu jesteś w głębi. "

"Czujesz się bardzo związany z rzeczami", powiedział Tim, "częścią czegoś większego". Wszyscy się zgodziliśmy.

Obiad był pyszny: pozole, długa duszona meksykańska zupa wieprzowa wypełniona kukurydzą, sokami i lokalnymi warzywami. To było jak wystarczająca ilość jedzenia przez cały dzień, nie mówiąc już o lunchu. W tym czasie weszliśmy w drugą część podróży peyotlowej: niewzruszonego spokoju wewnętrznego; spokojna ocena wszystkiego wokół ciebie. To trwa większość podróży, wspaniałe kolejne osiem godzin.

Zaproponowałem, że wrócę do miasta w drodze powrotnej do Mexico City. Siedzieliśmy w samochodzie i cieszyliśmy się jazdą, gdy góry zmieniły się w pustynię, niebo zmieniło się z niebieskiego na różowy, a brukowany tor przejechał na asfaltową autostradę. Byliśmy zadowoleni, szczęśliwi i zrelaksowani.

Mówiąc nasze pożegnania na dworcu autobusowym, obserwowaliśmy zachodzące słońce rzucające wielobarwne cienie nad pasmo górskie w oddali. Połączyli się z tłumem, który krążył wokół terminalu autobusowego. Spojrzałem na ludzkość, spojrzałem na siebie i spojrzałem na gołą ziemię. Część czegoś większego.

Odkryj więcej Meksyku z Rough Guide to Mexico. Zarezerwuj hostele na swoją podróż i nie zapomnij kupić ubezpieczenia podróżnego przed wyjazdem.

Zostaw Komentarz