Zejście do podziemi w wielickiej kopalni soli, Polska

W głębi południowej Polski Helen Ochyra schodzi do podziemia, aby wypróbować klaustrofobiczną pracę górników w kopalni soli w Wieliczce.

"Pokój dla jeszcze jednego" Mówi mi się, kiedy delikatnie wepchnięto mnie do już zapakowanej windy. Drzwi ciągną się za mną z dużą ilością skrobania metalu i poruszamy się o około pięć metrów. Stanie się to jeszcze dwa razy, zanim będziemy mogli ostatecznie zmienić kierunek i zejść na 57 metry do wielickiej kopalni soli, abyśmy mogli załadować więcej ludzi na inne poziomy dźwigu, pakując nas - dosłownie - jeden na drugim.

Jest gorąco, ciasno i niewygodnie - prawdziwe wrażenie, jakie sobie wyobrażam. Jestem tutaj, aby uzyskać wgląd w życie górników, którzy pracowali tutaj od XIII wieku aż do 2007 roku. Chociaż to tylko kilka minut po trzygodzinnej trasie, już czuję, że nie trwałbym bardzo długo.

Kieruję się nową Drogą Górniczą, która rozpoczyna się od zejścia przez windę w dół do najstarszego szybu kopalni w Wieliczce, szybu Regis, który został zbudowany na polecenie Kazimierza Wielkiego w 1200 roku. Winda nie jest całkowicie zamknięta, więc obserwuję ściany przepływające przez szczeliny, gdy schodzimy z prędkością czterech metrów na sekundę. Kiedy docieramy do dna, zaledwie 15 sekund później, jestem nieco zdezorientowany i bardzo zadowolony z naszego przewodnika Dariusza - byłego górnika, który zapewnia jak dotąd uspokajającą firmę.

Prowadzi nas przez oszałamiającą sieć tuneli, które są utrzymywane w miejscu przez grube drewniane belki, tylko wystarczająco wysokie, byśmy mogli uniknąć bicia naszych twardych czapek na suficie nad głową. W różnych punktach na ścianach, a zwłaszcza w stawach drewna widzimy kalafiorowate pokłady soli. Wygląda na to, że z tutejszych porów wydobywa się ten materiał i jest zaskakująco piękny, jasny biały kwiat wyrasta z ciemności.

Ale najbardziej niezwykłą rzeczą w Wieliczce jest wielkość jej sieci tuneli. Tylko jeden procent kopalni jest dostępny dla zwiedzających, a mimo to chodzimy godzinami, wspinając się po drabinach i maszerując po niekończących się schodach. Jest komora po komorze do zbadania. Widzimy pozostałości systemu transportu zwanego "węgierskim psem", prosty drewniany wózek ciągnięty po ziemi w runach, i uczą się wszystkiego od sposobu mierzenia poziomu metanu w powietrzu - po klasycznej kanarowej metodzie używali chemicznych -zapalony papier, który stał się brązowy w obecności metanu - jak użyć kilofa, aby usunąć sól ze ścian.

Okazuje się, że to moja ulubiona część trasy. Niewiele jest delikatności w machaniu metalowym toporem i nawiązuję znaczący kontakt ze ścianą kopalni przy moim pierwszym huśtaniu, rozbijając sól i wysyłając ją w powietrze. Jest niezmiernie satysfakcjonujący i naprawdę zaczynam czuć się jak górnik nowicjuszek, którym zostałem obsadzony.

Jedziemy dalej tunelami, wlokąc się w szarych kombinezonach bojowych i wspinając się po drewnianych drabinach, by osiągnąć nowy poziom. Zaczynam cieszyć się uczuciem bycia w podziemiu w tym rozległym podziemnym świecie i wydaje mi się, że muszę zrobić coś dobrze, ponieważ wybrałem drogę, by wrócić do windy.

Dariusz wręcza mi mapę kopalni, a to poczucie dezorientacji od samego początku trasy natychmiast wraca. Są tunele w każdym kierunku, zapętla się i krąży z powrotem na kilku różnych poziomach. Odwracam mapę w ten i inny sposób i tuż przed wpadnięciem w panikę, ostatecznie identyfikuję kilka punktów orientacyjnych. Uderzam w to, co uważam za właściwy kierunek i jestem pewien, że kilka minut później docieramy do naszego docelowego miejsca - nowoczesnej windy zainstalowanej specjalnie dla gości, która zabierze nas z powrotem w słońce.

Osiągnęliśmy głębokość 101 metrów, ale wciąż były setki metrów pod nami, nie wspominając o kolejnych 240-kilometrowych tunelach, w których nawet nie weszliśmy. To naprawdę ogromna kopalnia i zajęłoby to całe życie aby naprawdę to nawigować. Być może udało mi się dzisiaj zhakować kawałkiem kilofem, ale ledwo podrapałem powierzchnię.

Kopalnia soli w Wieliczce znajduje się na obrzeżach Krakowa, na południu Polski. Trasa górnicza kosztuje 76 złotych (około 15 £). Więcej informacji na temat Polski można znaleźć na stronie www.poland.travel. Odkryj więcej Polski dzięki Rough Guide to Europe z budżetu. Zarezerwuj hostele na swoją podróż i nie zapomnij kupić ubezpieczenia podróżnego przed wyjazdem.

Zostaw Komentarz